Parnassus (2010)
reżyseria: Terry Gilliam
scenariusz: Terry Gilliam
zdjęcia: Nicola Pecorini
obsada: Heath Ledger, Christopher Plummer, Tom Waits, Johnny Depp, Jude Law, Colin Farrell
muzyka : Mychael Danna
ocena: 4+/6
Terry Gilliam, amerykańskie dziecko w szeregach Monty`ego Pythona, mistrz iluzji, wizualny wizjoner, po raz kolejny zasiadł za kamerą. Ponownie swoją wyobraźnią próbuje zaczarować widza, tym razem w filmie „Parnassus. Człowiek, który oszukał diabła”. Gilliam próbuje rozerwać granice filmowe i stworzyć prawdziwą imaginację, zwariowane dziecko własnego umysłu, które tylko nieliczni będą w stanie pokochać.
Parnassus miał jedną misję: snuć opowieść, która tworzyła historię wszechświata. Był idealistą, wierzył w to co robił. Jego świat został zachwiany przez tajemniczego przybysza – Diabła, który nagiął ideały mnicha i zaoferował mu ciekawą ofertę – zakład, którego nagrodą była nieśmiertelność. Parnassus podejmuje grę z Diabłem od tysiąca lat, ale tym razem stawka jest o wiele większa – nagrodą ma być jego córka. Z niezwykłą motywacją zgadza się na pojedynek i staje do walki. Ta walka jednak jest zgoła inna, gdyż w diabelską grę wplątuje się tajemniczy nieznajomy.
Widowiskowa gra, którą toczą ze sobą Parnassus i Diabeł jest punktem wyjścia dla fabuły filmu. Narratorem nie jest, jak mogłoby się wydawać, tajemniczy Tony czy sam Parnassus, a pan Nick – diabeł. To on prowadzi zakład, manipuluje Parnassusem. Tom Waits (Diabeł) tworzy niekonwencjonalny wizerunek Szatana. Nie jest w swej naturze zły, nie kieruje nim cierpienie ludzi. Jest tricksterem, szachrajem – nie jest jego celem nieszczęście Parnassusa, a jedynie prowadzenie dalszej gry. Ważny jest też fakt, że Pan Piekieł nie czyni źle, a jedynie przedstawia opcję, którą ludzie w swej naiwności wybierają. Waits prowadzi swoją postacią Parnassusa do podjęcia wyzwania: stworzenia niecodziennego przedstawienia.
Tom Waits ubrany w gustowny garnitur, kapelusz zagrał swoją rolę perfekcyjnie. Jednak nie jest jedynym aktorem, który film Gilliama uzna za sukces. Młoda Lily Cole jako córka Parnassusa grała jak doświadczona aktorka – kiedy trzeba rozmarzona dziewczynka lub kokieteryjna uwodzicielka. Najważniejszym elementem dotyczącym obsady była próba zastąpienia tragicznie zmarłego Heatha Ledgera (świetna rola). Depp, Law, Farrell mieli pociągnąć dalej Imaginarium. Zmiany aktorów zostały dobrze przemyślane i nie odczuwa się ich w znaczący sposób (Feduś!). Law i Depp swoje epizody mieli dość krótkie, ale wywiązali się z aktorskich obowiązków perfekcyjnie. Jeśli chodzi o Farrella to nie wiem jak go potraktować. Czy jego nieudolność wynikała z powierzonej mu roli czy może ze słabej gry?
Imaginarium miało zachwycać widowiskowością i magią. Terry Gilliam próbował swoje nieskrępowane wizje przenieść na skrępowany budżetem film. W tym potencjalnie magicznym filmie za mało jednak jest magii. Nie ma wspaniałych przebłysków. Efekty wizualne są przyjemne – zwłaszcza biorąc pod uwagę budżet daleko odbiegający od budżetu filmów hollywoodzkich. Jednak w tym wszystkim brakuje wykończenia tzw. Kropki nad i. W efekcie końcowym imaginarium zostaje tylko obrazem, w którym widz nie ma wstępu do tego fantastycznego świata. Dodatkowo reżyser komplikuje nawet linię fabularną – kręcąc i mącąc zawiłą historię Tony`ego. W jednej części odczuwamy braki, w drugiej przesyt.
Parnassus to Gilliam, którego wyobraźnia nie ma granic. Obydwaj walczyli o swoją nieśmiertelność, i obydwaj zrozumieli, że nie wszyscy już łakną ich opowieści. Gilliam jest dziełem dla wybranych, którzy go rozumieją i kochają. „Imaginarium..” jest pełne czarnego humoru, znanego z pynthonowskiej działalności Gilliama. „Parnassus. Człowiek, który oszukał diabła” jest dziełem, które każdemu przyniesie wytchnienie, ale nie zapewni niezapomnianych wrażeń. Pozostaje czekać, aż znajdzie się ktoś kto będzie wstanie finansowo zobrazować umysłową poezję Terry`ego.
P.S
Seans w dniu rocznicy śmierci Ledgera.
FlashForward (2009)
Largo Winch (2008)
Sherlock Holmes (2010)
Zombieland (2009)